dbw lens on
@fourblackpoints
Relacje
Wyrypy
Rower
Profil
Górski Skryba
Niektóre miejsca przyciągają konkretną atrakcją. Jizerka działa trochę inaczej.
Jest tu Bukowiec – jeden z najwyższych szczytów bazaltowych w Czechach. Są torfowiska objęte ochroną. Jest Izerski Park Ciemnego Nieba, gdzie w bezchmurne noce można podziwiać tysiące gwiazd.
A mimo to po kilku godzinach najbardziej pamięta się coś zupełnie innego.
Atmosferę.
Do Jizerki przyjechałam w kwietniu. To czas, kiedy przyroda dopiero budzi się do życia. Łąki nie są jeszcze soczyście zielone. Dominują odcienie żółci, brązu i szarości. Dopiero spomiędzy zeszłorocznych traw przebijają się pierwsze kwiaty.
I chyba właśnie dlatego robią takie wrażenie.
Samochód zostawiam na parkingu Mořina. Plan jest prosty: najpierw Izera, potem Jizerka, a na koniec Bukowiec.
Kieruję się na żółty szlak, który szybko sprowadza mnie do doliny Izery. Rzeka wyznacza granicę między Polską a Czechami. Czasem płynie spokojnie, a chwilę później rozbija się o kamienie, robiąc przy tym całkiem sporo hałasu. Nie mogę się oprzeć. Wędruję wzdłuż brzegu, przeskakując z kamienia na kamień i słuchając szumu wody.
Od rzeki ruszam dalej w stronę Jizerki.
Jizerka należy do najwyżej położonych osad w Czechach. Leży na wysokości 862 metrów n.p.m., położona na rozległych łąkach, otoczona górami i lasami. A gdzieś nad osadą czeka szczyt, którego nie sposób przeoczyć.
Ale zanim o Bukowcu.
Najpierw Jizerka.
Drewniane domy, kamienne fundamenty, strome dachy. Tradycyjna sudecka architektura wygląda tutaj tak naturalnie, jakby zawsze była częścią krajobrazu. Trudno uwierzyć, że jeszcze w XIX wieku działały tu dwie huty szkła. To właśnie one przyciągnęły ludzi w tę część gór i przyczyniły się do rozwoju osady.
Dzisiaj trudno wyobrazić sobie bardziej spokojne miejsce.
No dobrze.
Może poza momentem, kiedy na horyzoncie pojawiają się szkockie krowy.
To właśnie one są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych mieszkanek Jizerki. Kudłate, wyposażone w imponujące rogi i grzywki skutecznie zasłaniające oczy. Wyglądają trochę groźnie, trochę zabawnie i są zdecydowanie bardziej fotogeniczne niż większość turystów;)
Przez dłuższą chwilę obserwuję, jak spokojnie spacerują po łąkach. Nigdzie się nie spieszą.
Tylko pozazdrościć.
Wiosną uwagę przyciągają również kwiaty. Z wyschniętych po zimie traw wyrastają żonkile i krokusy, dodając krajobrazowi kolorów. Nie tworzą idealnych dywanów. I może właśnie dlatego wyglądają tak naturalnie.
Mogłabym zostać tutaj na dłużej.
Ale czas ruszać dalej.
Podejście nie jest długie. Wręcz przeciwnie. To jeden z tych szczytów, które pozwalają szybko zdobyć wysokość bez większego wysiłku.
Na szczęście. Więcej energii zostaje na rozglądanie się dookoła.
Bukowiec (1005 m n.p.m.) jest jednym z najwyższych bazaltowych szczytów w Czechach i najwyższym powulkanicznym wzniesieniem Sudetów. Dziś stanowi doskonały punkt widokowy na okolicę.
Ze szczytu widać Jizerkę rozrzuconą na wielkiej łące.
Robię zdjęcia. Potem kolejne. A później odkładam aparat. Niektórych widoków szkoda oglądać przez ekran.
Powrót na parking jest spokojny i niespieszny. Trochę jak wszystko tego dnia.
Myślę o tym, że Jizerka słynie jeszcze z tej jednej rzeczy. Wraz z pobliskim Orlem znajduje się w samym sercu Izerskiego Parku Ciemnego Nieba – pierwszego na świecie transgranicznego obszaru chroniącego nocne niebo. W bezksiężycowe noce można zobaczyć tutaj tysiące gwiazd i wyraźny pas Drogi Mlecznej.
Tym razem wygrały żonkile, szkockie krowy i Bukowiec. Następnym razem przyjadę dla gwiazd.
Informacje praktyczne:
Lokalizacja: Góry Izerskie (Jizerské hory)
Trasa: Parking Mořina → Most Karlovski na Izerze → osada Jizerka → Bukowiec → parking Mořina
Długość: około 8 km
Czas przejścia: 2,5–3,5 godz.
Realny czas: :) znacznie dłużej, jeśli zatrzymujesz się przy rzece, fotografujesz szkockie krowy, robisz postoje na kwitnących łąkach lub zaglądasz do jednej z lokalnych restauracji.
Do Jizerki można również dotrzeć od strony polskiej, kierując się szlakiem z Jakuszyc do Schroniska Orle. Trasa dłuższa, około 17 km.