Paweł Koziorowski
@pawel_koziorowski
Relacje
Wyrypy
Rower
Profil
Związek Polskich Fotografów Przyrody
Beskid Niski. Tam, gdzie historia nie pozwala o sobie zapomnieć.
Jest w Beskidzie Niskim cmentarz, który uważam za jeden z najpiękniejszych, jakie widziałem. Cmentarz wojenny nr 51 na Rotundzie. Ukryty na szczycie góry, pośród drzew, z charakterystycznymi drewnianymi wieżami wyrastającymi ponad kamienny mur. Szczególnie niezwykły, kiedy poranna mgła otula go ciszą. Spoczywa tu 54 żołnierzy poległych podczas krwawych walk I wojny światowej. Ludzie walczący po przeciwnych stronach frontu, których połączyła śmierć.
Ale Beskid Niski kryje również inną, bolesną historię. Historię Łemków, którzy przez pokolenia zamieszkiwali te góry, tworzyli swoje wsie, budowali cerkwie i żyli w rytmie tego wyjątkowego krajobrazu. Po II wojnie światowej ich świat został brutalnie przerwany. Wysiedlenia z lat 1944–1947 rozdzieliły rodziny i na zawsze zmieniły oblicze tych gór. Dzisiaj pozostały po nich nieliczne ślady: stare cmentarze, opuszczone cerkwie, zdziczałe sady i samotne przydrożne krzyże. Czasami stojące pośrodku niczego, a przecież kiedyś wcale nie były na uboczu. Były częścią czyjegoś świata. Dlatego Beskid Niski to dla mnie coś więcej niż piękne krajobrazy. To kraina pełna historii, tęsknoty i nieobecności.
W Święto Zmarłych warto wspomnieć nie tylko naszych bliskich, ale również tych, których imion być może nigdy nie poznamy. Tych, którzy kiedyś tworzyli historię tych gór.
Bo pamięć to także dostrzeganie śladów tych, którzy byli tu przed nami.