Szlakiem Wspomnień
@szlakiem_wspomnien
Relacje
Wyrypy
Rower
Profil
Zdobywca
Mordercze podejście na Kopieniec. 🥵
Zdecydowanie nie doceniłam przeciwnika. 😳 Podeszłam do zdobycia tej góry dość niepoważnie. Miało być blisko Zakopanego i w miarę łatwo. Tydzień później miałam operację wycięcia tarczycy, z powodu „przyjaciela” na gapę. Nie wzięłam kompletnie pod uwagę tego, że szybko się męczę, że potrzebuję częstych przerw i że tego dnia panuje niemiłosierny upał, a ja nie zabrałam ze sobą czapki. Do tego zignorowałam sumę podejścia, ok. 440 (niby nie tak wiele). W tamtej chwili wydawało mi się, że bez problemu wejdę na szczyt.
Oczywiście finalnie dobrnęłam do wierzchołka, ale takiej zadyszki i ilości przerw w Tatrach jeszcze nigdy wcześniej nie zaliczyłam. 😶
Lekarz tydzień później nie skomentował mojego „wyczynu” i tylko przewrócił oczami. A do mnie dotarło, że mało odpowiedzialnie się zachowałam.
Ale mimo wszystko, niczego nie żałuję. Widoki z Kopieńca były wspaniałe, ludzi na samym szlaku niewiele i po zejściu w dół połacie wierzbówki na wyłączność. 🌸⛰️☀️