Marcin
@marcin_dobrowolski
Relacje
Wyrypy
Rower
Profil
Beskidomaniak
Wysoki Wierch, Pieniny, woj. małopolskie, granica polsko-słowacka Widać: Pašková, Smrečiny, Hulok, Končistý vrch (Magura Spiska), Rígeľ (Pieniny), Tatry Wysokie z grupą Łomnicy, Tatry Bielskie z Płaczliwą Skałą i Hawraniem Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @50mm, 1/250s, f/11, ISO 64, bracketing (-3f, 3EV), -0,33EV
Oto moja pierwsza śmiała próba oprawienia górskiego pejzażu w naturalną ramę uwitą z gałęzi. Przyznam, że nie lubię tego zabiegu estetycznego. Wciskanie na siłę w kadr roślinnego blejtramu, który nie ma logicznych powiązań z tematem kompozycji, uważam za zbędne mnożenie przeszkadzajek odwracających uwagę od tego, co na zdjęciu jest ważne. Często zdaje mi się, że czyniąc to fotograf idzie na łatwiznę, woląc zaproponować efektowną bylejakość, niż poszukać lepszej miejscówki. Zdjęć, które “żywa oprawa” wzbogacała inaczej niż tylko kolorystycznie i dopisywała im nowe znaczenia widziałem, mam wrażenie, niewiele.
Tym razem jednak szczęśliwie przystanąłem w miejscu, które wręcz narzucało przekaz uwzględniający drzewne obramowanie. Sprawdziłem uważnie. Tatry? Widoczne. Przełęcz i przecinająca ją asfaltowa jezdnia? Wraz ze szlakiem tworzyły interesujący zygzak pasujący do kompozycji. Światłocień? Obecny. Słońce? Nienachalne. Wyzwoliłem spust migawki ciekaw ostatecznego efektu…