Marcin
@marcin_dobrowolski
Relacje
Wyrypy
Rower
Profil
Beskidomaniak
Hala Gąsienicowa, Tatry, woj. małopolskie, Polska
Piękny, ciepły i dość charakterystyczny wschód słońca w Tatrach był nagrodą za trud nocnej podróży autobusem trwającej prawie siedem godzin. Co ciekawe, jeszcze przez kilka następnych miesięcy najróżniejsi ludzie publikowali swoje zdjęcia z owego poranka i bezbłędnie odgadywaliśmy, że powstały dnia 30 września 2017 roku.
Bezgłos mroźnego, bezwietrznego poranka przerywał z rzadka tupot obitych vibramem butów piechurów zmierzających w głąb Królowych Rówienek. Chmury leniwie przetaczały się ponad grzbietami gór, opadając niespiesznie do kotłów skalnych i na zbocza masywu. Wśród kosodrzewiny buszowała sarna, nie mogąc zdecydować, czy głód jest warty tego, aby ujawnić się przed dziwnymi, ubranymi w wielokolorowe futro dwunożnymi stworzeniami. Między szyszkami obracała się w tę i z powrotem sikora sosnówka, dyskretnie spoglądając na sunących nieopodal w dół turystów. Niedźwiedzi, na szczęście, nie zauważyłem nigdzie, chociaż i one były już w trakcie gromadzenia zapasów na zbliżającą się zimę.