Dyskusja dnia
Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy
Raczki w Beskidach: Zakładać czy nie?
Góry Bezpiecznie
Beskidomaniak
Zimą w Beskidach widzimy wszystko – od raczków zakładanych na asfalt, po próby zdobywania oblodzonych podejść w samych podeszwach „bo przecież dam radę”.
Dlatego przygotowaliśmy najprostszy możliwy przewodnik, który jednym rzutem oka pokazuje, kiedy raczki naprawdę pomagają, a kiedy tylko przeszkadzają...
Kiedy zakładać?
Gdy wchodzisz na oblodzone odcinki, twardy, wyślizgany śnieg i poranne przymrozki. Na popularnych, ubitych szlakach raczki poprawiają przyczepność i realnie zmniejszają ryzyko upadku. W łagodniejszych i średnich podejściach – szczególnie w Beskidach – ułatwiają marsz i pozwalają iść pewnie.
Kiedy zdejmować?
Gdy śnieg jest głęboki i miękki – wtedy raczki nic nie dają i zwiększają ryzyko potknięcia. Zdejmij je również na skałach, kamieniach i drogach asfaltowych, gdzie niszczą się błyskawicznie i stają się niebezpieczne. Na stromiznach i w miejscach wymagających technicznego wejścia raczki to za mało – tam potrzebne są już pełne raki i czekan.
Dlaczego to ważne?
Bo zimowe Beskidy są inne, niż wydaje się z relacji w social media. Tutaj liczy się rozsądek, warunki na szlaku i umiejętność dobrania sprzętu, a nie zdjęcie z kolcami na tle zachodu słońca. Ten krótki materiał to praktyczny zestaw zasad, które robią różnicę na śliskich i zmiennych zimowych trasach.
Jeśli planujesz zimowe wyjście - zacznij od tych zasad.
Sprawdź infografikę, zapamiętaj najważniejsze punkty i wejdź na szlak z pewnością, że wszystko masz pod kontrolą.