Dyskusja dnia
Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy
Beskidomaniak
Czy interesuje Cię zawód bacy? Kierowanie zorganizowaną gospodarką szałaśniczo-pasterską, spełnianie się w pracy rolnika produkcji roślinnej i zwierzęcej? Spędzanie sześciu miesięcy na halach pasterskich w otoczeniu skalistych olbrzymów i lasów wśród których tętni życie?
Tak mogłaby jawić się idylla...
Lecz pasterstwo to działalność żmudna i ciężka. Bacy powierza się opiekę nad stadem. Do jego obowiązków należy:
- wypasanie i pielęgnowanie owiec
- strzyżenie i dojenie
- produkcja serów z owczego mleka
- nadzorowanie pracy zespołu juhasów
Wszystko to przez 24 godziny na dobę, bo przecież zwierząt nie da się wyłączyć ani wyciągnąć im na noc wtyczki z gniazdka. Przebywając stale pod gołym niebem albo w bacówce, z dala od rodziny.
Mistrzowie pasterskiego zawodu dzielą czas na:
- czuwanie nad inwentarzem
- zarządzanie podwładnymi
- popularyzację swojego fachu
- kontakty handlowe z klientami
- sprawozdawczość finansową
Pracują na świeżym powietrzu niezależnie od pogody i temperatury.
Perspektywy rozwoju? W zależności od doświadczenia sprowadzające się do otwarcia manufaktury albo restauracji serwującej owcze sery, albo przekształcenie bacówki w punkt obsługi turystów.
Mimo to zawód bacy w ostatnich latach cieszy się zainteresowaniem. W tym miejscu chciałem sięgnąć do artykułów prasowych w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie dlaczego tak jest. Ale przypadkiem zerknąłem na opisywane teraz zdjęcie...
...i zrozumiałem dlaczego.