Dyskusja dnia
Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy
Beskidomaniak
Najbardziej niedoceniana trasa w Świętokrzyskim? 🚴♂️
84 km przez sady, ciszę i totalny chill. Zero tłumów. Zero spiny. Same widoki.
Wyobraź sobie kilometry między sadami… zapach drzew, puste drogi i tylko Ty + rower
A po drodze trafiasz na miejsca, których totalnie się tu nie spodziewasz 👇
🔥 Co tu robi robotę? • niekończące się sady w okolicach Szydłów • falujący teren, który wciąga, ale nie zabija • boczne drogi, gdzie ruch praktycznie nie istnieje • Solec-Zdrój — szybkie odbicie do bardzo niedocenianego uzdrowiska • Winnica Avra — klimatyczny przystanek na trasie • Pałac w Zborowie — mało znany, ale robi klimat • miłek wiosenny — właśnie teraz kwitnie w okolicach Szczaworyża 🌼
🌼 Mały bonus dla ogarniętych: Miłek wiosenny kwitnie tylko krótko (kwiecień–maj) i jest pod ścisłą ochroną — jak trafisz, masz idealny timing.
🌡️ Ciekawostka: To jeden z cieplejszych regionów w Polsce — średnia roczna temperatura w okolicach Ponidzia to ok. 8–9°C, a latem często jest tu wyraźnie cieplej niż w reszcie kraju ☀️
🌸 Wiosna? Kwitnące sady + miłek = sztos 🍂 Jesień? Śliwki 🍑, kolory, klimat (plus Święto Śliwki w Szydłowie)
To nie jest trasa do odhaczenia. To jest trasa, którą się jedzie dla klimatu — slow, z vibe’em Ponidzia i ziemi buskiej.
👉 Zapisz, bo takich tras się nie znajduje przypadkiem
👉 Napisz „GPX”, podeślę dokładny ślad
☕ Jeśli trasa siądzie — możesz postawić kawę 🙌
Świeżość
3%
Popularność
68%