Dyskusja dnia

Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy

Claudia

Claudia

claudia_mtns

Zdobywca

Gdy góra niejedno ma imię: Rzecz o legendach i nazewnictwie

Gdy góra niejedno ma imię: Rzecz o legendach i nazewnictwie

Humanistka na Szlaku

Babia Góra, Skrzyczne, Mogielica. Skąd wzięły się nazwy najsłynniejszych beskidzkich szczytów? Historia legend i przydomków gór...

Góry zachwycają swoją urodą, niekiedy surową niczym linia skał wysokich szczytów, innym razem delikatną jak sielankowo zielone hale na zboczach. Elementem niezmiennie frapującym jest jednak nazewnictwo, bo czymże jest nazwa? Co więcej, kto i dlaczego zdecydował, że konkretny szczyt zasługuje na takie, a nie inne miano?

Babia Góra, Skrzyczne i Mogielica znajdują się w ścisłej czołówce szczytów najchętniej odwiedzanych przez turystów. Ponadczasowy charakter, jakim cechują się wszystkie bez wyjątku, dobitnie ukazuje, że stanowią beskidzkie perły w Koronie Gór Polski i nadal pobudzają wyobraźnię piechurów. Wystarczy dodać, że najwyższy z nich znany jest pod dwoma równorzędnymi nazwami, a także posiada kilka powszechnie znanych przydomków.

Babia Góra czyli Diablak

Babia Góra bądź Diablak, mierzący 1725 metrów szczyt Beskidu Żywiecko-Orawskiego, w dużym stopniu zawdzięcza swoją dwoistość nazewniczą legendom krążącym na jego temat. Niektórzy przekonują, że Babia Góra jest w istocie stosem kamieni usypanym przed domem olbrzymki albo zrozpaczoną kobietą, która skamieniała z żalu po śmierci ukochanego. Inni utrzymują, że Diablak skrywa w swoich jaskiniach wrota do piekła, a sam belzebub budował na jego szczycie zamek dla zbójnika, który zaprzedał mu duszę. Pakt został zerwany, bowiem zamek zawalił się na krótko przed ukończeniem budowy, a zuchwały zbójnik zginął pod jego gruzami. Jednakże przydomki, jakimi obdarzono Babią Górą, mają zdecydowanie mniej legendarny rodowód. „Kapryśnica" lub „Matka Niepogód" są wyrazem frustracji górskich wędrowców, gdyż warunki pogodowe na szczycie są często nieprzewidywalne i nie pokrywają się z prognozami. Natomiast „Królowa Beskidów" jest tytułem uwarunkowanym wysokością góry.

Skrzyczne i skrzeczące żaby

Skrzyczne (pierwotnie Skrzecznia), będące najwyższym szczytem Beskidu Śląskiego, również zawdzięcza swoje miano legendzie. Według podań ludowych przytoczonych w „Dziejopisie Żywieckim" przez Andrzeja Komonieckiego, gdzieś pomiędzy Skrzycznem (1257 m) a Małym Skrzycznem (1211 m) znajdował się staw pełen skrzeczących żab. Odgłosy, jakie dochodziły ze stawu, przyczyniły się do nazwania góry, a żaba stała się symbolem tak jednoznacznie kojarzonym ze szczytem, że aż doczekała się pomnika w jego centralnym punkcie.

Mogielica: Góra mogił

Mogielica (1170 m), choć najniższa z królewskiej trójcy, zajmuje szczególne miejsce w sercach wielu górołazów, bynajmniej nie tylko tych pochodzących z Beskidu Wyspowego. Podobnie jak Diablak i Skrzyczne, Mogielica (błędnie nazywana przez niewprawnych turystów „Mogielnicą") jest spowita legendą. Najbardziej wiarygodne przekazy informują o niecodziennej i dość makabrycznej roli, jaką szczyt pełnił w dawnych czasach. Górale z okolicznych wiosek uważali bowiem, że ludzie umierający z przyczyn nienaturalnych bądź odmawiający pojednania z Bogiem na łożu śmierci, nie zostaliby przyjęci przez poświęconą ziemię cmentarzy. Zgodnie z tym przekonaniem zwłoki samobójców, łotrów i wszelkich bezwstydników znalazły swoje miejsce na stromych zboczach góry od północnej strony. Nie mogło być jednak mowy o spoczynku dla skazanych na potępienie; ciała stanowiły pokarm dla dzikiego ptactwa, wilków i rysi. Tym sposobem szczyt zyskał przydomek „Góra mogił", aczkolwiek jest znany również jako „Kopa" lub utożsamiany z mityczną złośnicą, która była żoną Łopienia, władcy okolic wsi Dobra.


Mówiąc góra niejedno ma imię nawiązujemy do bogatej tradycji kulturowej będącej wspólnym mianownikiem wszystkich terenów podgórskich. Mimo że pasma górskie odgrywają główną rolę w świadomości wędrowców, nazwy szczytów, jak również ich liczne przydomki, są kluczowym elementem procesu oswajania otaczającego świata i nadawania mu osobistego znaczenia.

Gdy góra niejedno ma imię: Rzecz o legendach i nazewnictwie – Humanistka na Szlaku | Beskidomaniak