Dyskusja dnia
Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy
Beskidomaniak
Zachwyt Rozdzielą
Pamiętam, kiedy pierwszy raz wyszedłem na Przełęcz Rozdziela. Samo miejsce znałem już wcześniej z pięknych zdjęć publikowanych w internecie, miałem już więc pewne wyobrażenie o urokach okolicy i roztaczającej się stąmtąd panoramie. Mogę napisać z pełną odpowiedzialnością, że zastana rzeczywistość dorównała oczekiwaniom. Kilkanaście metrów niżej zaczęła je przewyższać. Wtedy bowiem szeroko otworzyły się widoki na Smolegową Skałę, dolinę Rezerwatu Biała Woda, Jarmutę, Trzy Korony i stoki Beskidu Sądeckiego. Przystanąłem, wydobyłem smartfona i pstryknąłem kilka selfiaków z podpisem: "Tu stanie mój następny dom!". Gdybym mógł zalegalizować wszystkie swoje marzenia, to być może właśnie tym słowom nadałbym najwyższy priorytet...
Od tego dnia Rozdzielę odwiedzam w porze zachodu słońca podczas każdego pobytu w okolicznych górach. Ku mojemu zdziwieniu za każdym razem fotografuję w pojedynkę. Czasem z rykiem silników przejadą motocrossowcy, niekiedy baca przeprowadzi stado owieczek, incydentalnie zdarzą się turystyczne rodzinki. Zainteresowanie wywołałem zaledwie trzy razy – dwukrotnie u juhasów i raz, schodząc już, u pana Tadeusza, wykładowcy akademickiego i "dalekiego obserwatora". Samotne sesje fotograficzne są nieporównywalne z tłumnymi spędami na pienińskich szczytach i pozwalają skupić się w pełni na próbie uwiecznienia piękna otaczającego świata. A trzeba przyznać, że nieopodal Przełęczy Rozdziela jest on wyjątkowo urokliwy...
Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @56mm, 1s, f/11, ISO 64, -0,33EV