Dyskusja dnia
Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy
Beskidomaniak
Zorza polarna nad Tyliczem
Maj 2024, Tylicz. Alert o zorzy polarnej, zachmurzone niebo i niewiele nadziei.
Ale Łukasz Królikowski nie odpuścił. Spakował sprzęt i ruszył. O 21:00 zaczął się spektakl, który trwał do 2:00 w nocy.
Marzenie o Islandii spełniło się w Beskidzie Sądeckim...
Zorza polarna nad Tyliczem
Niesamowity spektakl na niebie w maju 2024 roku przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Jestem niezmiernie szczęśliwy, że mogłem to obserwować na własne oczy oraz uwiecznić i podzielić się efektami z tego nieziemskiego spektaklu nad Tyliczem.
Jak to wyglądało?
Gdy wyczytałem w internecie o alertach, że czeka nas wyjątkowa noc, taka jaka ostatnio miała miejsce 20 lat temu, zobaczyłem zachmurzone niebo. Wszystko wskazywało na to, że ciężko będzie zobaczyć cokolwiek.
Nie poddałem się. Spakowałem sprzęt i ruszyłem naprzeciw zorzy polarnej.
Koło godziny 21 coś tam zaczęło się pojawiać na niebie. No i się zaczęło: z każdą chwilą było coraz ciekawiej, bardziej kolorowo, a zarazem nieziemsko.
Spełnione marzenie
Będąc w październiku na Islandii, naszym marzeniem było zobaczyć Aurorę na żywo. Niestety się nie udało. Postanowiliśmy, że jeszcze dopniemy swego i tam wrócimy.
A tymczasem natura spłatała takie cuda! Wystarczyło wyjść z domu, spędzić kilka godzin w plenerze i napawać się takimi cudownymi widokami.
Podsumowanie
Kilka godzin w ciemnościach, ale z jakimi widokami! Moją przygodę zakończyłem o 2:00 nad ranem. Zmęczony, ale jakże szczęśliwy.
Jeśli Was zainteresowałem tą relacją i chcielibyście zobaczyć więcej zdjęć z tego zjawiska, zapraszam na obszerną relację: krolikowskifotografia.eu