Dyskusja dnia

Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy

Marcin

marcin_dobrowolski

Beskidomaniak

Beskidomaniak

Przedsionek zmierzchu

Szafranówka w lipcowej odsłonie. Patrząc na słońce na ukazanym zdjęciu przypomina mi ono kulkę w grze flipper, która, uderzona ruchomą łapką, wpadła do jednego z przewężeń, a teraz usilnie próbuje się z niego wydostać. Z jednej strony ryzykuje rozbiciem się o twarde, skalne podłoże. Z drugiej zaś coraz bardziej obawia się nakrywającej je lepkiej kołderki chmur. I tak tkwi sobie to nasze słoneczko między młotem i kowadłem, świecąc rozpaczliwie szafranowym blaskiem zachodu i czekając na dogodny moment do wskoczenia za widnokrąg. Dopiero wtedy zdoła odpocząć przez kilka godzin, zanim świt znów wywoła je na dzienną służbę…

Na Szafranówkę, szczyt w głównym grzbiecie Małych Pienin, dostać się można kilkoma drogami: niebieskim szlakiem graniowym, od strony Schroniska PTTK Orlica, z Leśnicy, przez przełęcz oddzielającą ją od Palenicy (na którą kursuje kolej krzesełkowa), a także stromym, ale krótkim duktem wprost ze Szczawnicy. W czerwcu i miesiącach letnich świetliste oko słońca o złotej tęczówce zamyka się zalotnie na wprost doliny Dunajca, oświetlając gorczański Lubań i skraje Pienin Właściwych. Uważam, że warto utrzymywać plener w tym miejscu „w rezerwie” na wypadek braku czasu na dojście w inne, ciekawsze widokowo miejsca.

Nikon D750, Tamron 17-35mm f/2.8-4 @35mm, 1/2s, f/11, ISO 100

Przedsionek zmierzchu Szafranówka w lipcowej odsłonie. Patrząc na… | Beskidomaniak