Dyskusja dnia
Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy
Beskidomaniak
Listek figowy
Zachęcony zdjęciami publikowanymi w internecie postanowiłem poszerzyć pole eksploracji Wysokiego Wierchu w poszukiwaniu interesujących spojrzeń na Tatry, Trzy Korony i słowackie Pieniny. Na początku wniknąłem w gęstwinę okrywającą graniczną ścieżynkę wiodącą na Rabsztyn, ale po kilku minutach walki z wszędobylską roślinnością poddałem się i zawróciłem. Wyruszywszy na południe i schodząc ku Przełęczy Leśnickiej odnajdowałem coraz to nowe motywy, ławeczki schowane pod drzewami lub rozpadające się ze starości na polankach oraz cieniutkie dróżki wiodące na skałki, z których rozpościerały się niezgorsze widoki. Jedną z nich wybrałem na miejsce, z którego tego dnia złapię promienie zachodzącego słońca.
Jak zazwyczaj w okolicach Wysokiego Wierchu bywa, fotografowałem w towarzystwie. Co prawda pan z Nikonem jasno okazał rozczarowanie swoją nieobecnością w Tatrach (wiele osób pojmuje je jako jedyne "prawdziwe" polskie góry), ale wierzę, że udało mu się wykonać co najmniej kilka zdjęć, które go uszczęśliwią. Ja z kolei cieszyłem się z obecności chmur pospiesznie przemierzających niebo, bo uatrakcyjniły światło i nadały mu dynamiki. Jedna z nich na moment przysłoniła słońce niczym listek figowy, uwalniając mnie od konieczności rzucania czarów przyciemniających w postprodukcji tarczę naszej gwiazdy.
Nikon D850, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @35mm, 1/3s, f/11, ISO 64, -0,33EV, bracketing