Dyskusja dnia

Dyskusja dnia · dołącz do rozmowy

Marcin

marcin_dobrowolski

Beskidomaniak

Pieniny i Tatry

Słońce po burzy

Widać: Radziejowa, Wielki Rogacz (oba szczyty w chmurach), Fląder (Beskid Sądecki), Wierchliczka (Pieniny), Medvedelica (Góry Lubowelskie), Smerekowa (Pieniny)

Wielokrotnie spotkaliśmy się z powiedzeniem, że „po burzy zawsze wychodzi słońce”. To bzdura. Przecież po przejściu cumulonimbusów, które towarzyszą nadchodzącemu chłodnemu frontowi atmosferycznemu, niebo potrafi zasnuć się szarością na wiele godzin. A poza tym chmury kłębiaste tego rodzaju potrafią miotać piorunami także wieczorem i nocą, kiedy słońce znajduje się pod widnokręgiem. Tym razem, po popołudniowym spektaklu z błyskawicami i rzęsistym deszczem, poranek następnego dnia zapowiadał się ponuro. Postanowiłem spędzić go na szczycie Wysokiej w Pieninach.

Pierzaste armie sunęły dostojnie po rozwidnionym sklepieniu niebieskim. Mniejsze obłoki przeciskały się między górskimi stokami i powoli przerzedzały w zawilgoconym powietrzu. Aż w końcu pojawiło się Ono, słońce – mimo chmur, które swym kłębowiskiem starały się ukryć ten fakt. W przysłowiach zawsze tkwi ziarno prawdy. Dzieje się tak, gdyż nie wiążą ich daty albo terminy, a napędza wiara, która jest ponadczasowa.

Nikon D750, Sigma 24-105mm f/4 @38mm, 1/60s, f/11, ISO 100, -3EV, panorama, bracketing

Słońce po burzy Widać: Radziejowa, Wielki Rogacz (oba szczyty w… – Pieniny i Tatry | Beskidomaniak